
Goat Simulator 3
Symulator kozy… I to już trzecia jego edycja… Okazuje się być perełką, czy raczej bezoarem przystępnego grania!

Symulator kozy… I to już trzecia jego edycja… Okazuje się być perełką, czy raczej bezoarem przystępnego grania!

Pokémony były dla całego pokolenia wejściówką do świata gier. Przystępne, wciągające, z uzależniającym game loop przemawiającym do zbieracko-łowieckich instynktów graczy. Cassette Beasts w oczywisty sposób wzoruje się na serii Nintendo i to ze świetnym skutkiem.

Control to dość trudna strzelanka, która zawiesza wysoko poprzeczkę zarówno wymaganej od gracza zręczności, jak i orientacji w przestrzeni. Twórcy gry dosłownie ostrzegają, że jest to trudna gra i została zaprojektowana by taka być. Dlaczego więc Control otrzymał Certyfikat Izzy Mode? Ponieważ twórcy w pomysłowy sposób upewnili się, że każdy będzie w stanie ukończyć grę, a taka postawa zasługuje na wszelkie pochwały.

Spiritfarer to najlepszy couch co-op, w jaki miałem przyjemność (współ)grać, jedna z najlepszych gier, które można zaklasyfikować jako “łatwe bez przekraczania progu infantylności czy nudy” oraz najbardziej niedoceniona gra, jaką znam.

Choć Dziedzictwo Hogwartu nie spełnia wielu standardów, jakie zwykle stawiam grom z certyfikatem Izzy Mode, to na Brodę Merlina! Jeśli ta gra nie przekona n00ba do gamingu, to niech centaur porwie tego mugola!

Ta gra to casualowy święty Graal. Dziękuję za przybycie na mój TED talk, do widzenia.

Moja postać w Diablo IV zginęła może 3 razy. W tym raz – bo poszedłem po kawę i jakiś pomniejszy, ale wytrwały demon korzystając z życiowej okazji, wytrwale atakując przez 10 minut zdołał wreszcie zagryźć 50-levelowego barbarzyńcę. Jeśli damy sobie czas i nie chojraczymy, to Diablo IV jest grą wręcz dość łatwą. Ale…

Howdy partnerze. A więc wśród planowanych karier, między strażakiem a piłkarzem wymieniałeś zawsze kowboja? “Ulubiony western: tak.”? “Kto jest twoim bohaterem i dlaczego John Wayne”? To ruszaj z kopyta, bo Red Dead Redemption 2 jest dla Ciebie. W każdym innym przypadku: wstrzymaj swe konie! Jeśli nie lubisz wyzwań i to ma być twoje pierwsze rodeo, to ten tytuł może cię stratować.

Choć Dziedzictwo Hogwartu nie spełnia wielu standardów, jakie zwykle stawiam grom z certyfikatem Izzy Mode, to na Brodę Merlina! Jeśli ta gra nie przekona n00ba do gamingu, to niech centaur porwie tego mugola!

Na pierwszy rzut oka gra może wydawać się zbyt czasochłonna, wymagająca i skomplikowana. Jednak łatwość sterowania i historia tak wciągająca, że gracz jest skłonny poświęcić więcej czasu na naukę, mogą wystarczyć, aby zwykły n00b się do niej przekonał.

Gra Clair Obscur: Expedition 33 to piękne dzieło gamingowej sztuki, moja gra roku 2025 (a jest czerwiec!) i fascynujący francuski ukłon w stronę jRPG. Jednak jej wysoki poziom trudności może błyskawicznie zniechęcić początkujących graczy, sprawiając, że zamiast cieszyć się fabułą, utkną na etapie pierwszych poważniejszych przeciwników, a ich rollercoaster emocji wyniknie bynajmniej nie tylko z porywającej fabuły.

Niezdrowo wciągający gameplay pozwalający przeskoczyć dość wysoki próg wejścia i nagłe znużenie po kolejnej wielogodzinnej sesji, podczas której narrator dosłownie błaga, żebym wyłączył konsolę i zrobił sobie przerwę. To gra tyleż świetna, co trudna dla n00bów i dla casuali, ale z zupełnie różnych powodów.

Moja postać w Diablo IV zginęła może 3 razy. W tym raz – bo poszedłem po kawę i jakiś pomniejszy, ale wytrwały demon korzystając z życiowej okazji, wytrwale atakując przez 10 minut zdołał wreszcie zagryźć 50-levelowego barbarzyńcę. Jeśli damy sobie czas i nie chojraczymy, to Diablo IV jest grą wręcz dość łatwą. Ale…

Starszy krewny zostawił Ci w spadku nieruchomość za miastem i musisz jechać się nią zająć… Stardew Valley? Nie… He, he, he… Nie. Nie, nie, nie nie… nieeee. NIEEEE AAAAhghgghhh!!!…
…Darkest Dungeon to gra, która przeciora Cię po dnie swoich najciemniejszych lochów i mimo bardzo wysokiego poziomu trudności – skuje kajdanami dopaminy i uzależniającego game loop.

Gry z gatunku roguelike to często koszmar dla zwykłego gracza. Wymagają zręczności, cierpliwości aż do uporu, a co najgorsze: dużo wolnego czasu! Hades zmiata wszystkie te problemy z planszy i spuszcza Tartarem prosto do zaświatów.

Mam ogromną słabość do gier 11bit Studios. Ten polski producent potrafi przykuć mnie do ekranu na pół nocy jak żaden inny. Głębokie opowieści w nietuzinkowej formie, wciągający bez reszty game loop. Tak wyjątkowe i świetne jest też The Alters. Nie polecam. 2/10.

Przepraszam. Naprawdę próbowałem!
Ale po eonach w Podmroku (ponad 40 godzin w grze)… Poddaję się. Nie uda mi się polubić Baldur’s Gate 3. Widzę i rozumiem jak wybitnym dziełem jest ta gra. Ale jako casualowy gracz niedzielny… No nie mogę się zdobyć, żeby wrócić do krainy…

Jeżeli gra jest nastawiona na towarzyską rozgrywkę tak bardzo, że ma ją w tytule, to mamy przepis na casualowy sukces, prawda?
Nie.